Polki, które opisuje w swojej książce Joanna Puchalska wcale nie zadziwiły świata, choć z pewnością powinny. Autorka opisuje trzynaście pań, które dla Polski, swojej ojczyzny, zrobiły wszystko co mogły i potrafiły. Były to tak zwane ciche bohaterki, o których świat nigdy nie słyszał i pewnie słyszeć nie będzie.
Pamiętajmy, że w naszym kraju prawa wyborcze panie zdobyły zaraz po odzyskaniu przez Polskę niepodległości – 28 listopada 1918 roku. Jednak historia Polski obfituje w powstania i wojny, często więc już wcześniej na barkach kobiet spoczywał ciężar utrzymania dzieci, a nawet całej rodziny. Bardziej przedsiębiorcze niewiasty czasem wychodziły poza zakres swoich obowiązków. Mnie osobiście zaimponowały dwie panie …
Pierwszą jest Salomea Regina Pilsztynowa, którą wydano za mąż w wieku 14-tu lat za lekarza okulistę. Obydwoje wyjechali do Stambułu i tam młoda kobieta nauczyła się od męża podstaw wiedzy lekarskiej. Nasza bohaterka mając wrodzony talent i umiejętność łatwego nawiązywania kontaktów, z powodzeniem uprawiała zawód medyka. Leczyła elity Turcji, Polski i Rosji. Miała barwne życie, między innymi była nadworną lekarką w haremie sułtana Mustafy III.
Drugą kobietą o której czytałam po raz pierwszy, to profesor Politechniki Lwowskiej – Alicja Dorabialska. Przez pewien czas pracowała w paryskim laboratorium z Marią Skłodowską – Curie. W czasie okupacji uczyła w Warszawie na tajnych kompletach akademickich. Jak pisze Joanna Puchalska – Alicja Dorabialska to piękna postać polskiej nauki.
Domyślam się, że autorka książki miała trudny wybór i te 13 opisanych żyć kobiecych łatwo było zamienić na 13 innych, równie dzielnych, bohaterskich, poświęcających życie ojczyźnie.
Historie trzynastu niezwykłych Polek warte są przeczytania. Zachęcam do tego nie tylko panie. Pamiętajmy, że przedstawione kobiety spełniały swoje marzenia, zapisując jednocześnie piękne karty w historii naszego kraju.
Zapraszam do wysłuchania recenzji oraz fragmentu książki Joanny Puchalskiej pt. „Polki, które zadziwiły świat”. Usłyszycie Alicję Dorabialską i jej pogląd jak żyć, gdy nadchodzi starość.
]]>
„Cisza” to książka z pewnością niezwykła. Jej autor – Erling Kagge jest wykładowcą na uniwersytecie i zapalonym podróżnikiem. Bardzo silnie i głęboko odbiera i przeżywa to, co dzieje się wokół niego. Podziwia świat, uwielbia obserwować jak czas zmienia wszystko dokoła.
W bezustannej kakofonii dźwięków, natłoku informacji, nadmiarze atakujących zewsząd bodźców, Kagge odczuwa ogromną potrzebę ciszy. W czasie swoich podróży na biegun północny i południowy odkrywa, że cisza może buczeć w głowie, jak natrętny dźwięk, może ogłuszać, ale w końcu przynosi ukojenie, pozwala odnaleźć harmonię, jest przyjacielem i siłą, która wzbogaca.
Chaos myśli, ciągły niepokój, pośpiech – to w dzisiejszych czasach stan naturalny. Zgubiliśmy umiejętność wyciszenia się, skupienia na teraźniejszości, przeżywania tego co tu i teraz. Żyjemy w epoce hałasu. Ciszy natomiast powinniśmy szukać nie tylko wokół siebie, ale też w nas samych.
Autor w książce stara się odpowiedzieć na 3 pytania: czym jest cisza? Gdzie ona jest? Dlaczego teraz jest ważniejsza niż kiedykolwiek?
Książka zdecydowanie warta przeczytania, skłania do refleksji, do zastanowienia się nad własnym życiem. Pięknie wydana, niedużego formatu, w twardych okładkach. Kolorystyka oprawy przypomina głębie kosmosu, w której konstelacje gwiazd układają się w ledwo widoczny napis – CISZA.
Polecam!
i zapraszam na wysłuchanie recenzji i fragmentu książki Erlinga Kagge pt. „Cisza”.
]]>