Z twórczością T.M.Logana miałam już okazję się spotkać przy okazji lektury książki „Kłamstwa”, która okazała się naprawdę dobrym, trzymającym w napięciu thrillerem. Dlatego w stosunku do „29 sekund” miałam duże oczekiwania i muszę przyznać, że się nie zawiodłam.
Autor w swojej nowej powieści porusza temat, który obecnie budzi duże emocje, a do niedawna zajmował czołówki gazet. Chodzi o molestowanie seksualne przez osobę wpływową, od której ofiara tych „zalotów” jest w dużym stopniu zależna. Mogliśmy śledzić jakiś czas temu masowe oskarżenia wobec producenta filmowego czy też znanego amerykańskiego komika przez kobiety, które mężczyźni ci wykorzystali seksualnie lub napastowali korzystając ze swojej uprzywilejowanej pozycji w świecie biznesu i Hollywood. Aby zwrócić uwagę na skalę problemu, powstała międzynarodowa akcja „MeToo” (po Polsku JaTeż) – to hasztag, który zaczął się pojawiać na portalach internetowych, zachęcający kobiety do opowiadania o swoich przeżyciach i doświadczeniach bycia molestowaną.
Wyrażenie „MeToo” mogłaby również z całą pewnością użyć bohaterka powieści „29 sekund”. 32-letnia Sarah Haywood, zdolna wykładowczyni akademicka, ambitna i bardzo pracowita, jest poniewierana w pracy przez swojego szefa. Alan Lovelock, wpływowy profesor, prowadzący własny program w BBC i ściągający kolejnych sponsorów do uniwersytetu jest osobą niezwykle cenioną przez władze uczelni. Dlatego wszystkie ewentualne skargi na niego są natychmiast wyciszane. Lovelock jest świadomy swojej niewzruszonej pozycji oraz tego, że od niego zależy awans Sary. Jasno daje jej do zrozumienia, że wszystko zależy od tego, czy będzie mu świadczyła usługi seksualne.
Sara stara się przeciwstawić i walczyć, ale wszystkie jej próby są z góry skazane na niepowodzenie. „Pan kuloodporny” jak sama nazywa Lovelocka, ma takie znajomości i koneksje, że Sara skarżąc się na niego, ryzykowałaby swoją karierą. Boi się więc to zrobić.
Wszystko zmienia się pewnego dnia, gdy jadąc samochodem jest świadkiem wstrząsającego zdarzenia. Ktoś próbuje porwać małą dziewczynkę. Sarah, niewiele myśląc, udaremnia tę próbę nie zdając sobie sprawy, że w ten sposób rozpoczyna ciąg zdarzeń, które na zawsze odmienią jej losy. Przyjdzie jej zmierzyć się z rosyjskim mafiozem – Wołkowem, który najpierw niespodziewanie stanie się jej sprzymierzeńcem, aby potem wystawić ją na bardzo ciężką próbę. Jeden telefon, jedna rozmowa trwająca zaledwie 29 sekund przewróci życie Sary do góry nogami.
Książkę czyta się bardzo szybko. Jest napisana lekko, przejrzyście, a jednocześnie bardzo wciąga. Postacie są wyraziste, a główna bohaterka budzi dużą sympatię. Zakończenie jest zaskakujące, dobrze przez autora przemyślane. Z przyjemnością sięgnę po kolejne powieści T.M.Logana. Pracuje on obecnie nad thrillerem, którego roboczy tytuł to „The Holliday” czyli wakacje.
Główną cechą współczesnego świata jest stały i coraz łatwiejszy dostęp do nowoczesnych technologii. Korzystamy z nich chętnie ułatwiając sobie codzienne czynności. Komórka w kieszeni pozwala na ciągły kontakt z bliskimi, internet zapewnia stałe źródło informacji. Na portalach społecznościowych dzielimy się niemal każdym szczegółem naszego życia, pokazujemy zdjęcia i filmy z miejsc, gdzie byliśmy, chwalimy się tym co robiliśmy często przekraczając granice prywatności, intymności i dobrego smaku. Zapominamy, że te wszystkie technologiczne udogodnienia mają też drugą, ciemną stronę. W rękach profesjonalistów mogą stać się dla nas śmiertelnym zagrożeniem.
Joe Lynch prowadził spokojne, bardzo przeciętne życie. Był nauczycielem w pobliskiej szkole, ale ograniczał pracę jak tylko mógł, by więcej czasu poświęcać ukochanemu synkowi Williamowi. W domu zarabiała przede wszystkim jego żona, śliczna, mądra, niezależna i przedsiębiorcza Melissa. Razem tworzyli zgrane małżeństwo. Życie biegło utartym torem i nic nie zapowiadało tego, co miało nastąpić i zniszczyć wszystko co Joe do tej pory znał i w co wierzył.
W czwartek po południu odebrał synka z przedszkola i stojąc w korkach na mieście zauważył samochód swojej żony. Wiedziony jakimś przeczuciem, pojechał za nią, by następnie zobaczyć, że w hotelowym barze spotkała się z Benem Delaney’em – mężem swojej przyjaciółki. Joemu coś nie dawało spokoju, dlatego na parkingu podszedł do Bena, chcąc sprawę wyjaśnić. Ten jednak zareagował bardzo nerwowo. Doszło do szamotaniny. Od tego momentu tempo akcji przyspiesza. Zdarzenia następują błyskawicznie po sobie i choć Joe wciąż ma nadzieję, że znajdzie wytłumaczenie dla całej tej dziwnej sytuacji, Pętla wokół niego zaczyna się zaciskać. Ktoś go obserwuje, włamuje się na jego konto na Facebooku, zamieszcza nieprawdziwe wiadomości, publikuje retuszowane zdjęcia. Policja zaczyna interesować się sprawą, a Joe w końcu rozumie, że ktoś próbuje wrobić go w morderstwo. Tajemniczy przeciwnik depcze mu po piętach, zna każdy jego krok, śledzi go, wysyła anonimowe wiadomości, niszczy jego reputacje, małżeństwo, całe życie.
Powieść „Kłamstwa” jest doskonałym thrillerem. Poczucie zagrożenia czuć niemal od pierwszych stron, a z każdą następną zdaje się jeszcze rosnąć. Bohater jest zwykłym, przeciętnym człowiekiem prowadzącym normalne życie – jak większość z nas. Świadomość, że ktoś może tak łatwo zniszczyć wszystko co budujemy przez lata – budzi niepokój. Akcja powieści obejmuje zaledwie 9 dni podczas których życie Joe’a zawiśnie na włosku i tylko miłość do synka będzie mu kazała walczyć o siebie na przekór wszystkiemu.
„Kłamstwa” to debiutancka powieść T.M.Logana. Niedawno pojawiła się jego druga książka pt. „29 sekund” – mam wielką nadzieję, że zostanie ona również wydana w Polsce. Po tak doskonałej lekturze, jaką były „Kłamstwa”, z wielką chęcią sięgnę po kolejną powieść tego pisarza.
Bardzo polecam i zapraszam do wysłuchania recenzji oraz fragmentu powieści „Kłamstwa” T.M.Logana.
]]>