Recenzje - literatura dla dzieci

„Po prostu Tata” Renata Piątkowska

  • Tytuł: Po prostu Tata
  • Autor: Renata Piątkowska
  • Ilustracje: Magdalena Pilch
  • Wyd. Literatura 2021
  • Stron 47

Witajcie moi drodzy!

Rok temu pisałam Wam o przepięknej książce skierowanej do młodszych czytelników pt. „Po prostu Mama”. Byłam nią zachwycona, dlatego z jeszcze większą radością mogę dzisiaj pokazać Wam jej kontynuację czyli książkę „Po prostu Tata”. Autorką tych dwóch niezwykłych pozycji literackich jest pani Renata Piątkowska – popularna i utalentowana pisarka książek dla dzieci.

Po prostu Tata” to podobnie jak w książce o mamach, siedem wyjątkowych, wzruszających historii. Tym razem jednak ich bohaterami są ojcowie, ich niezachwiana miłość, odwaga i determinacja w walce o dobro własnego dziecka.

po prostu tata

Znajdziemy tu opowiadanie dotyczące samotnego ojcostwa i trudów jakie to ze sobą niesie. Historię małej Antosi, której tato bronił z narażeniem własnego życia. Jest też ciężko chory Borys w szpitalu rozpaczliwie tęskniący za rodzicami i jego ojciec, który co wieczór świeci latarką w szpitalne okno syna dając mu znak, że jest blisko i kocha mocno.

Nie wszystkie opowiadania opisują dramatyczne wydarzenia. Ukazane są też codzienne, zwykłe dni z życia rodziny, kiedy to rodzic uświadamia sobie, jak wielkim skarbem są jego dzieci i jak wielką radość daje wspólne spędzanie z nimi czasu.

Ojcowie są tacy sami na całym świecie i tak samo kochają swoje potomstwo. Podobnie jak w „Po prostu Mama” i tutaj pojawiają się historie z dalekich krajów, takich jak Armenia czy Pakistan. W ten niezwykle subtelny, delikatny sposób autorka przemyca w książce ideę tolerancji, wielokulturowości i walki z uprzedzeniami.

po prostu tata

Nie sposób nie wspomnieć o przepięknych ilustracjach, których autorką jest Magdalena Pilch. Doskonale uzupełniają one opowiadania, są kolorowe, delikatne, narysowane piękną kreską. Idealnie wpisują się w tematykę i atmosferę książki.

Historia, która wywarła na mnie chyba największe wrażenie dotyczy trzęsienia ziemi w Armenii podczas którego zawaliły się setki domów, a tysiące ludzi zginęło. Runęła też szkoła do której chodził mały Armen. Jego ojciec jednak, na przekór wszystkiemu i wbrew logice, nie przestawał szukać syna. Dokonując niemal nadludzkiego wysiłku odsuwał kamienne bloki zawalonej szkoły, kopał w gruzach i wciąż wołał małego Armena…

Zapraszam Was teraz na wysłuchanie recenzji oraz fragmentu opowiadania, pt. „Zawsze będę przy tobie”.