Cytaty

„Nutria i Nerwus” Małgorzata Musierowicz

Nutria i Nerwus

„Gabriela oparła rękę na krawędzi wózka. Zapatrzyła się na swojego synka. Jaki cichy. Jak mu dobrze. Co też go czeka w przyszłości? – żeby tak można to odgadnąć. Czym będzie to, co go wytrąci z poczucia bezpieczeństwa? Co mu złego uczyni ten świat – bo przecież coś takiego zdarzyć się musi. Kiedy? Oby jak najpóźniej, jak najpóźniej. Co to będzie? Kto pierwszy go zawiedzie, skrzywdzi, poniży czy ośmieszy?

Czy ktoś go pośle na wojnę?

Boże, oszczędź go – pomyślała z przerażeniem Gabrysia i , jak to ona, natychmiast dodała w myślach: – Och, przepraszam. Przepraszam. Przecież wiem, że wszystkie inne matki proszą o to samo. I zawsze prosiły.

Zakryła oczy dłonią.

Żeby tylko nie wojna.

Żeby nikogo nie musiał zabijać.

Żeby nie skrzywdził nikogo.

Żeby zdołał odnaleźć w sobie dobrą wolę.

Będzie na pewno – na pewno! – mądry, uzdolniony i odważny. Będzie. (Ona już to widziała, w jego oczach, w uśmiechu, w kształcie czoła.)

Więc żeby miał przy tym dobrą wolę. Żeby jego mądrość i jego zdolności też były dobre. Żeby nie posłużyły niczemu złemu.

Ze smutku bolało ją serce.”