Recenzje - biografie, dzienniki

„Mroczne Gniezno” Rafał Wichniewicz

mroczne gniezno

  • Tytuł: Mroczne Gniezno
  • Autor: Rafał Wichniewicz
  • Wyd. Vipart 2020
  • Stron 297

Cześć, moi drodzy! Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o książce dla mnie wyjątkowej. Jest to „Mroczne Gniezno” autorstwa Rafała Wichniewicza. W pierwszej stolicy Polski mieszkam już od dobrych kilku lat i zawsze bardzo ciekawiła mnie historia tego miasta, to jak się ono rozwijało i co tu się wydarzyło w przeszłości. Pod tym względem, książka Wichniewicza jest prawdziwą skarbnicą wiedzy. Jak sam autor przyznaje, jest to swoista kronika życia gnieźnian w okresie 20-lecia międzywojennego.

Wszystkie rozdziały, pełne są cytatów z ówczesnej prasy, głównie z „Lecha” i „Gazety Gnieźnieńskiej”, które doskonale pokazują w jaki sposób traktowano kiedyś zbrodnie, wynaturzenia, intrygi czy skandale. Cytaty są wydrukowane wyboldowaną kursywą, dlatego są widoczne i łatwo odcinają się od tekstu książki. Dodatkowo na stronach znajdziemy też wiele ogłoszeń i anonsów przedrukowanych z gazet, z zachowaniem oryginalnej czcionki i pisowni.

mroczne gniezno

Autor poświęca rozdziały tematyce dosyć trudnej – pokazuje jak w okresie międzywojennym pisano w prasie o demoralizacji młodzieży, jak wyglądały anonse matrymonialne czy artykuły o oszustach, którzy potrafili omamić niewieście serca, a następnie wyłudzić pieniądze i uciec. Znajdziemy tu też wzmianki o strzelaninach na ulicach miasta w obronie honoru kobiety czy dramatyczne listy żon szukających sprawiedliwości, gdy wiarołomni mężowie zostawiali je bez środków do życia, za to z dziećmi na utrzymaniu. W ówczesnych gazetach ukazywały się też wzmianki o skandalach towarzyskich czy o zakochanych, którzy nie mogąc być razem, decydowali się na śmierć.

W książce znajdziemy też sporo informacji na temat prostytucji w czasach międzywojennych w Gnieźnie. Tak zwane Córy Koryntu, aby wykonywać swoją profesję legalnie, musiały się zarejestrować i posiadać „czarną książeczkę” świadczącą o stanie ich zdrowia. Zmagano się też wówczas z prawdziwą epidemią chorób wenerycznych. Molestowanie, aborcja, pedofilia, kazirodztwo, bigamia – to tylko niektóre tematy, o których pisano wówczas w prasie.

mroczne gniezno

Ostatni rozdział książki był dla mnie najciekawszy. Przyznam się, że ilość cytatów w pierwszej części nieco mnie przytłoczyła. Ostatni zaś rozdział poświęcony jest piętnastu historiom, które w tamtych czasach szczególnie mocno wzburzyły opinię publiczną i na wiele lat pozostały we wspomnieniach mieszkańców Gniezna. Każdej historii poświęcone jest kilka stron tekstu uzupełnionych zdjęciami, nagłówkami z gazet, fotografiami z sal sądowych czy relacjami naocznych świadków.

Opisana jest tu m.in. historia okrutnego morderstwa 11-letniej Moniki Andrzejewskiej czy samobójstwo popularnej tancerki Maryli Mirskiej. Mną jednak najbardziej wstrząsnęła opowieść o 4-letnim Wojtusiu Turajskim. Jego matka, Izabela Zborowska znęcała się nad chłopcem w sposób przechodzący ludzkie wyobrażenie, w końcu doprowadzając do jego śmierci. To jak dziecko musiało strasznie cierpieć, jest dla mnie nie do ogarnięcia. Opisy niewiarygodnego wręcz okrucieństwa i pastwienia się nad malcem bardzo trudno było czytać. Ciężkie też dla mnie było zrozumienie faktu, że o dramatycznej sytuacji dziecka wiedziało wiele osób, np. sąsiedzi i nikt nie zareagował.

Podczas rozprawy prokurator nazywał matkę chłopca „zwierzęciem” i wnosił o karę dożywotniego więzienia. A teraz najlepsze: Sąd skazał wyrodną matkę jedynie na 10 lat więzienia, usprawiedliwiając tak łagodny wyrok faktem, iż Wojtuś był dzieckiem nieślubnym… Pozostawię to już bez komentarza.

Podsumowując, „Mroczne Gniezno” to świetna książka dla każdego, kto chciałby nieco więcej dowiedzieć się o realiach życia w Gnieźnie w czasach międzywojnia. Czyta się ją doskonale i mam wielką nadzieję, że pan Rafał Wichniewicz nie poprzestanie na tym jednym tytule. Polecam!