Recenzje - literatura dla dzieci

„Po prostu Mama” Renata Piątkowska

po prostu mama

  • Tytuł: Po prostu Mama
  • Autor: Renata Piątkowska
  • Ilustracje: Joanna Rusinek
  • Wyd. Literatura 2020
  • Stron 55

Chciałabym Wam dzisiaj przedstawić książkę wyjątkową pod wieloma względami. Przede wszystkim jest to pozycja skierowana do młodszych czytelników, na okładce znajdziemy oznaczenie, że książeczka jest dla dzieci powyżej szóstego roku życia. Przyznam Wam się jednak, że ja sama, będąc wszak bardzo dorosłą już osobą, przeczytałam tę książkę z wielką przyjemnością. Jest piękna, mądra i bardzo wzruszająca, ale zacznijmy od początku …

Autorką książki pt. „Po prostu Mama” jest utytułowana pisarka – Renata Piątkowska, której twórczość literacka jest bardzo popularna, a jej książki nie tylko bawią, ale też uczą i rozwijają. Tym razem poznajemy historie siedmiu matek, których miłość do swoich dzieci jest tak ogromna i silna, że może góry przenosić i pokonać wszelkie przeciwności losu. To właśnie mamy są tutaj bohaterkami, często bardzo cichymi, ledwo widocznymi, stojącymi jak dobry anioł w cieniu za swoim dzieckiem. Siedem historii i każda pełna matczynej miłości, poświęcenia, wiary i siły. Na przekór złu całego świata. Opowiadania są tak piękne, bo kryje się w nich mnóstwo prawdy. W każdym można znaleźć coś z własnego życia, czego same – my mamy – doświadczyłyśmy.

po prostu mama

Są historie łamiące serce, gdy rodzic zmaga się z chorobą dziecka – niemowlę z zespołem bezdechu, dziewczynka po chemioterapii czy niepełnosprawny chłopczyk – za każdym razem matka stoi przy nich jak opoka, jak lita skała na której rozbijają się wszystkie niebezpieczne i niosące zniszczenie fale życia. Matka nigdy się nie poddaje, wspiera, walczy, troszczy się z najwyższą czułością. Niby tylko słaba kobieta, a w obliczu niebezpieczeństwa zbliżającego się do jej dziecka, budzi się w niej lwica i siły o które nikt by jej nie podejrzewał.

Znajdziecie tu też historię o wyjątkowej więzi między rodzicielką a córeczką, która ma tremę przed przedstawieniem czy obraz samotnego macierzyństwa, gdy matka zastępuje też dziecku ojca.

po prostu mama

Pani Renata Piątkowska w niezwykle piękny sposób, opisuje też w jednym z opowiadań dzieciństwo młodego Thomasa Edisona, który został wyrzucony ze szkoły i uznany przez nauczyciela za tępego. Jednak niezachwiana wiara matki w syna, jej dbałość o jego rozwój sprawiła, że wyrósł z niego sławny naukowiec.

Mamy pokazane w książce pochodzą z różnych stron świata: czy to Polska, Stany Zjednoczone, Indie czy mała wioska w Himalajach – miłość rodzicielska wszędzie jest taka sama. W cudowny , pełen wyczucia sposób autorka przemyciła w książce ideę tolerancji, walki z uprzedzeniami i wielokulturowość.

Historia, która najbardziej mnie wzruszyła, to ostatnia opisana w książce, pod tytułem „ Zawsze Cię znajdę”. Gdy mały Tashi ucieka w góry w poszukiwaniu człowieka śniegu i trochę też swojego zaginionego taty, mężczyźni z całej wioski ruszają na jego poszukiwania. Przerażona matka czeka na chłopca w domu oszalała niemal z lęku i trwogi o niego. W końcu sama rusza w góry jego śladem. Jak myślicie, kto w końcu odnajdzie małego Tashiego?

Na koniec muszę jeszcze wspomnieć o przepięknych rysunkach zamieszczonych w książce, których autorką jest Joanna Rusinek. Kolorowe, delikatne, pięknie uzupełniają klimat opisanych historii.

Z całego serca polecam książkę „Po prostu Mama” każdemu czytelnikowi – i małemu i dużemu.

Zapraszam do wysłuchania recenzji oraz fragmentu opowiadania „Zawsze Cię znajdę” oraz bardzo dziękuję wydawnictwu Literatura za umożliwienie mi przeczytania tej książki oraz objęcia jej patronatem medialnym!