Recenzje - powieści obyczajowe

„Chłopiec w pasiastej piżamie” John Boyne

chłopiec w pasiastej piżamie

  • Tytuł: Chłopiec w pasiastej piżamie
  • Autor: John Boyne
  • Tłumaczenie: Paweł Łopatka
  • Wyd. Replika 2017
  • Stron: 200

Należę do osób, które czytają wolno, delektują się słowem pisanym, wracają do pewnych fragmentów, czytają i przeżywają je powtórnie. Dlatego nigdy nie startuję w tak modnych wyzwaniach typu „7 książek w 7 dni” – to kompletnie nie dla mnie. Gdy czytam książkę, potrzebuję czasu by ją przemyśleć, zmierzyć się z emocjami, które wywołuje, zastanowić się nad tym, co autor chciał czytelnikowi przekazać.

Zdarzają się jednak czasem, rzadko, ale jednak, takie książki od których oderwać się nie mogę. Tak było dziś. Wzięłam do ręki „Chłopca w pasiastej piżamie” Johna Boyne’a z zamiarem przeczytania choć kilku stron, tymczasem nie odłożyłam tej historii, aż nie doczytałam jej do samego końca.

Chłopiec w pasiastej piżamie

Powieść niezwykle wzruszająca, poruszająca temat Holokaustu, pokazująca wojenną rzeczywistość oczami niewinnego, 9-letniego dziecka. Napisana prostym, łatwym językiem i skierowana przede wszystkim do młodszych czytelników, choć moim zdaniem dorośli też powinni ją przeczytać. Powieść, której nie sposób zapomnieć, pełna ukrytej symboliki i znaczeń.

Bohaterem jest Bruno – syn niemieckiego komendanta obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Nie jest świadom piekła, które rozgrywa się tuż za ogrodem jego domu. Z ciekawością przygląda się ludziom za ogrodzeniem, a nawet zazdrości im „pasiastych piżam” w których chodzą całe dnie. Ponieważ uwielbia wędrować i odkrywać nowe rzeczy, pewnego dnia wyrusza potajemnie wzdłuż ogrodzenia, a po długiej wędrówce spotyka za siatką chłopca podobnego do siebie. Po krótkiej rozmowie okazuje się, że Szmul urodził się dokładnie tego samego dnia, miesiąca i roku, co Bruno, jemu jednak życie zgotowało zgoła odmienny los. I tak na granicy ogrodzenia z drutu kolczastego spotykają się dwa światy i dwaj chłopcy, bez uprzedzeń, bez nienawiści, za to obaj samotni, wyrwani z bezpiecznych domów rodzinnych, będący w miejscu, które żadnemu się nie podoba.

Chłopiec w pasiastej piżamie

Między dziećmi rodzi się przyjaźń, spotykają się w tym samym miejscu niemal codziennie, opowiadają sobie o życiu, które zostawili przed przyjazdem do Oświęcimia. Bruno z zaskoczeniem obserwuje chudość i słabość Szmula, jego ręce przypominają mu ręce szkieletu oglądanego na lekcjach anatomii. Widzi szarość jego twarzy, siniaki. Na swój sposób próbuje przyjacielowi pomóc przemycając z kuchni w kieszeniach ubrania smaczne kąski.

Chyba właśnie dlatego, że cała ta historia opisana jest tak lekkim, spokojnym, opanowanym językiem, robi tak wstrząsające wrażenie. Zakończenie rozkłada na łopatki.

Doskonała książka i choć przyznam się, że nie gustuję w literaturze obozowej, bo po prostu jest ponad moje siły, to tą książkę naprawdę warto przeczytać. Polecam bardzo.

Zapraszam do wysłuchania recenzji oraz fragmentu książki „Chłopiec w pasiastej piżamie” Johna Boyne’a.