Ekranizacje

Serial Alienista

Udało mi się ostatnio kupić książkę na którą czekałam i której zapowiedzi widziałam już od jakiegoś czasu. Zanim jednak zasiadłam do jej czytania, natrafiłam w telewizji na serial nakręcony na podstawie właśnie tej powieści. Mam tu na myśli „Alienistę” Caleba Carra. Zazwyczaj najpierw czytam książkę, a później oglądam , jednak tym razem zasiadłam od razu przed telewizorem włączając 1 sezon Alienisty obejmujący 10 odcinków.

Krótko o fabule: akcja rozgrywa się pod koniec XIX wieku w Nowym Jorku. Główny bohater to dr Laszlo Kreizler grany przez Daniela Brühla. Jest on alienistą czyli osobą, która stara się wczuć w to, co przeżywa osoba chora psychicznie, tak by zrozumieć motywy jej postępowania. Dr Kreizler wraz z utalentowanym ilustratorem Johnem Moorem – tu w rolę wcielił się przystojny , oraz pierwszą kobietą pracującą w Nowojorskim Departamencie Policji Sarą Howard – i znów świetna kreacja Dakoty Fanning – próbują wytropić niezwykle okrutnego, seryjnego mordercę młodych chłopców. O fabule więcej rozpisywać się nie będę, dość że te 10 odcinków ogląda się jednym tchem zapominając o bożym świecie …

Książka jeszcze przede mną, ale serial mogę polecić z ręką na sercu. Nie tylko z powodu doskonałej obsady i świetnej gry aktorskiej. Zachwyciła mnie scenografia, przepiękne odwzorowanie klimatu tamtej epoki. Życie arystokracji opływającej w luksusy i ogromna przepaść dzieląca ją od ludzi niższych sfer cierpiących często głód w skrajnej nędzy. Wiktoriańskie stroje, konwenanse, buduarowy styl pomieszczeń – kolejne kadry filmu mogłyby posłużyć za bazę do obrazu malowanego na płótnie.

I kolejna rzecz warta wspomnienia – muzyka! Doskonale stopniuje emocje, nadaje ekranizacji wyjątkową atmosferę, potrafi tak podnieść napięcie i grozę danej chwili, że widz ma autentycznie gęsią skórkę.

Film jest okrutny, mroczny, opowiada o brutalnych morderstwach. Dużo w nim psychologii, próby wejścia w czyjeś położenie, zrozumienia źródeł jego zachowania. Pełno w nim ostrych, wyraźnych postaci, ale też patologicznych, psychopatycznych reakcji, walki, zbrodni oraz dewiacji, które w wyższych sferach są skrzętnie ukrywane. Niektóre sceny wstrząsają okrucieństwem, pogardą dla ludzkiego życia. Napięcie rośnie wraz z upływającym czasem, który nieubłaganie przybliża nas do kolejnego morderstwa. Według głównego bohatera, w każdym z nas drzemie szaleniec – wydobyć go może niefortunny ciąg zdarzeń, wychowanie lub oczekiwania społeczeństwa.

Czego mi zabrakło? Chciałabym, żeby mimo wszystko bohaterom ułożyło się życie. Aby w tym całym chaosie, koszmarze domysłów, podejrzeń, wulgarności i okrucieństwa – znaleźli swoje, bezpieczne miejsce i spokój … To się niestety nie udaje i trochę żałuję …

Serial polecam bardzo!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *