Recenzje - literatura akcji

„Punkt Barana” Aleksander Sowa – recenzja

  • Tytuł: Punkt Barana
  • Autor: Aleksander Sowa
  • Wyd. www.wydawca.net 2017
  • Stron: 306

Moment, gdy słońce przecina równik,a dzień dogania swoją długością noc, nazywamy punktem Barana. To wtedy ciemność ustępuje światłu, tak jak w historii opisanej przez Aleksandra Sowę – dobro równoważy zło, a rachunki zostają ostatecznie wyrównane.

Powieść pt. „Punkt Barana” jest porywająca, ale też trudna w czytaniu. Porusza wiele problemów współczesnego świata, a przede wszystkim świata polityki. Odsłania bezwzględność rządzących, którzy zrobią wszystko, aby tylko osiągnąć swój cel. Korupcja na najwyższych szczeblach władz, zakłamanie i fałsz niemal na każdym kroku, współpraca z ludźmi o wątpliwej reputacji – to powszechne zjawiska. Żądza władzy i pieniędzy jest tak silna, że zlecenie morderstwa nie stanowi problemu. Każdą zbrodnię można zatuszować, sfałszować raporty, wyjaśnić po swojemu i tak by było elitom na rękę.

My, zwyczajni szarzy ludzie, nie zdajemy sobie sprawy, jak naprawdę wygląda sytuacja polityczna w kraju, że wszystko zależy od układów i kuluarowych rozmów. To co przekazują media, to zazwyczaj z góry przygotowana historia, która z prawdą ma niewiele wspólnego.

Choć fabuła książki jest fikcyjna, to zaskakująco przypomina naszą polską rzeczywistość. powieści jest bardzo dynamiczna, pełna zaskakujących zwrotów. Pościgi, ucieczki, morderstwa na zlecenie, podsłuchy, policyjne śledztwo, gangsterskie przepychanki – to wszystko dzieje się niemal jednocześnie. Czyta się tą historię, jakby oglądało się doskonały film akcji, kino wyjątkowe, zmuszające widza do myślenia i wyciągnięcia niestety niewesołych wniosków.

Cała historia kręci się wokół śledztwa prowadzonego przez policyjny wydział do spraw zabójstw. Gdy ginie wysoki szczeblem policjant, a ktoś za wszelką cenę stara się sprawę zatuszować, komisarz Franciszek Merges wraz z zaufanymi współpracownikami nie poddaje się i dąży do ustalenia prawdy. Jego dochodzenie odsłania kolejne przestępstwa, a ślady zaczynają sięgać coraz wyżej.

Ważną rolę odegra tu też Emil Stompor, były policjant z tragiczną przeszłością, który łatwo nie zapomina doznanych krzywd. Zrobi wszystko, by się zemścić i wyrównać rachunki.

Wielkim atutem książki jest język, jakim jest napisana. Mamy tu i śląską gwarę i policyjny slang i więzienną grypserę. Język męski, często szorstki i wulgarny, nadaje powieści autentyczny, wiarygodny charakter.

Dla mnie, rodowitej Warszawianki, zawsze olbrzymią przyjemnością jest czytać powieść, której akcja rozgrywa się w stolicy – tak jak tutaj. Wspomniany jest nawet Wilanów, gdzie się wychowałam…

Polecam tą książkę bardzo, choć nie porusza ona łatwych tematów, pokazuje świat bezwzględny i bardzo brutalny. Świat w którym żyjemy.

Zapraszam na wysłuchanie recenzji oraz fragmentu książki Aleksandra Sowy pt. „Punkt Barana”.