Recenzje - biografie, dzienniki

„Oddech” Monika Jaruzelska – recenzja

fotblog1

  • Tytuł: Oddech
  • Autor: Monika Jaruzelska
  • Wyd. Czerwone i Czarne 2015
  • Stron: 248

Tytuł „Oddech” wydaje się kojarzyć z odpoczynkiem, relaksem. Nie wiem dlaczego, czytając tę książkę, oddycha mi się jednak coraz ciężej. Myślę, że autorka pisząc pierwsze rozdziały „Oddechu” była na pograniczu żałoby i depresji. Zbliżające się Święta Bożego Narodzenia budzą w niej wspomnienia. Tęsknotę za tym co minęło, również za najbliższymi, których już nie będzie dane jej ujrzeć.

Żałoba …

Pani Monika Jaruzelska stawia ojcu na cmentarzu pomnik. Kształtem przypomina on granice Polski. Obok rośnie brzoza, ukochane drzewo ojca. Na pomniku napis: Generał Wojciech Jaruzelski. Rok urodzenia i śmierci – Żołnierz.

fotblog2

W swojej książce pisze: „… słyszałam pierwszy oddech mojego syna i ostatni oddech mojego ojca. Czas się domknął…”. To początek, potem jest tylko gorzej i ciężej. Duchy, życie pozagrobowe. Najlżejsza śmierć to zamarznąć, a potem spać i spać… Wspomina znajomych, którzy odeszli, w tym dziennikarza Tomasza Beksińskiego, cytuje list z kondolencjami, który ojciec napisał do Jarosława Kaczyńskiego po katastrofie Smoleńskiej. Syn Gucio wyczuwa złe nastroje matki. Chce, aby była silna i twarda. Wtedy będzie czuł się bezpiecznie.

fotblog3

Jednak czas w końcu robi swoje. Pani Monika dźwiga się zw swoich smutków. Jej myśli zajmują proste, zwykłe, codzienne sprawy. A to Gucio ma klasówkę, a to kaloryfery nie grzeją lub nie ma ciepłej wody w domu.  Autorce powoli zaczyna być dobrze. Odczuwa coś na kształt szczęścia. Budzi się w niej chęć do życia. Dowodem na to jest myśl: „… napiszę nową książkę. Będzie o modzie.”.

fotblog4

Nie mogę już się jej doczekać. Trzymam kciuki! Pani Moniko – ma Pani dla kogo żyć i ma Pani o czym pisać. Życzę powodzenia!

Zapraszam do wysłuchania recenzji oraz fragmentu książki Moniki Jaruzelskiej pt. „Oddech”.