Recenzje - powieści obyczajowe

„Zanim dopadnie nas czas” Jennifer Egan

fotblog1

  • Tytuł: Zanim dopadnie nas czas
  • Autor: Jennifer Egan
  • Wyd. Rebis 2011
  • Stron: 367

Cześć!!! Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o książce, która jest na prawdę niezwykła. Jej wyjątkowość doceniono w 2011 roku, kiedy to autorka Jennifer Egan otrzymała za nią nagrodę Pulitzera. Powieść ta jest z gatunku tych, które zostawiają w czytelniku ślad, poruszają coś bardzo głęboko, zmieniają, pozwalają na jakiś temat spojrzeć z innej perspektywy.

Opowiem wam dzisiaj o książce pt. „Zanim dopadnie nas czas”.

fotblog2

Chociaż każdy rozdział książki wiąże się z innym bohaterem, to tak na prawdę jest coś, co łączy i spaja wszystkie postacie. To CZAS. Poczucia jego nieuchronnego upływu doświadcza każdy z bohaterów, to właśnie czas gra w tej powieści główną rolę. Kruchość życia, przemijanie i to, że nic nie jest nam dane raz na zawsze, to główne tematy tej książki. Każda z postaci przechodzi przez różne etapy życia, zmienia się, rozwija, dojrzewa. Większość znajduje swoje miejsce na Ziemi, są jednak tacy, którzy walczą i szukają szczęścia do końca.

Bohaterów książki jest kilkoro, bo tak jak wspomniałam, każdy rozdział książki to świat widziany oczami innej osoby. Co ciekawe, te wszystkie postacie w jakiś sposób się łączą. Pomimo, że w pierwszym momencie odnosimy wrażenie chaosu, tak na prawdę tu wszystko ma swoją kolej rzeczy, swoją porę. Każdy rozdział przypomina więc oddzielne opowiadanie, które ma swojego bohatera, dziej się w określonym miejscu i czasie.

fotblog3

Na początku poznajemy Sashę – 35-letnią rudowłosą dziewczynę, która zmaga się z problemem kleptomanii. Tego wieczoru ma randkę z Alexem, zaprasza go do siebie, opowiada o pracy, wspomina też o swoim szefie – Benniem. To właśnie on jest narratorem w kolejnym rozdziale. I tu znów wycinek jego życia. gdy w trzecim rozdziale swoją opowieść zaczyna snuć Rhea, łatwo można domyśleć się, że to wspomniana przez Benniego jego koleżanka z lat młodości.

Rozdziały nie są ułożone chronologicznie. Ponieważ historie bohaterów zazębiają się, nachodzą na siebie w różnych momentach ich życia, widzimy ich z różnej perspektywy, oczami różnych osób. Jest to niezwykły zabieg literacki, który mnie osobiście bardzo poruszył. Z jednej strony czas jest tu najważniejszy, z drugiej, jakby nie istniał …

fotblog4

W historii Teda ukazuje się 17-letnia Sasha i okres jej buntu, ale też zagubienia. Robert Freeman opisuje swoje czasy studenckie i najbliższych przyjaciół wśród których Sasha jest jedną z ważniejszych dla niego osób. Jest tu też rozdział niezwykły, bo cały złożony z grafik i tabeli zaprojektowanych w programie Power Point. To 12-letnia Alison w wyjątkowo błyskotliwy, bardzo esencjonalny i wzruszający sposób opisuje codzienność życia swojej rodziny. Tu właśnie dowiadujemy się , że jej mamą jest dojrzała już Sasha.

Autorka, Jennfer Egan, często też wspominając jakąś postać pełniącą zupełnie poboczną rolę w opisywanej historii, przewija jej życie, jak za naciśnięciem guzika przyspieszenia. Gdy w trakcie wycieczki po Afryce, Charlie tańczy wieczorem przy ognisku z młodym, ciemnoskórym wojownikiem, nagle dowiadujemy się, że 35 lat później zostanie on schwytany w czasie międzyplemiennych walk i zginie w płomieniach, a jeden z jego wnuków odziedziczy nóż, który teraz ma przy swoim boku. I tu pętla czasu zaczyna się zaciskać, bo ten wnuk ożeni się z Lulu, córką Dolly – jednej z bohaterek książki. I ta Lulu, kiedyś będzie pracować dla Benniego, niegdysiejszego szefa Sashy.

Świat jest taki mały, a nasze losy wciąż się przeplatają, podczas gdy my zupełnie nie zdajemy sobie z tego sprawy.

fotblog5

zmusza nas do wciśnięcia pauzy. Zatrzymania się na chwilę, zastanowienia się nad ulotnością życia, jego nieprzewidywalnością. Napisana jest piękny językiem, a autorce w sposób przystępny udało się opowiedzieć o rzeczach trudnych i niezwykle ważnych.

Powieść przeczytałam jednym tchem. Pozostawiła ona po sobie lekki smutek, przygnębienie, pewną nostalgię. Z jednej strony przesłanie książki to: chwytaj dzień, ważnej jest to co tu i teraz, żyj i nie oglądaj się na innych, realizuj swoje marzenia, kolejnej szansy nie będzie. Z drugiej strony powieść Egan mówi o straconych złudzeniach, o planach, które nigdy nie miały szansy być wcielone w życie, o walce z czasem, która jest z góry skazana na przegraną.

Ostatnim rozdziałem autorka spina swoją powieść klamrą czasu. Znów pojawia się Alex – tym razem dużo starszy. Poznaje Benniego i razem wspominają Sashę. Narasta w nich obu chęć jej odnalezienia, tak jakby mogli cofnąć się w czasie o wiele lat. Być znów młodzi, pełni ideałów i nadziei na piękną przyszłość. Stojąc pod drzwiami, które nigdy się nie otworzą, słyszą szum upływającego czasu…

Bardzo polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *