Recenzje - biografie, dzienniki

„W królestwie lodu” Hampton Sides – recenzja

fotblog1

  • Tytuł: W królestwie lodu
  • Autor: Hampton Sides
  • Wyd. Rebis 2016
  • Stron: 488

Autorem tej wspaniałej powieści o bohaterstwie i determinacji ludzi jest Hampton Sides urodzony w 1862 roku w Memphis, w Stanach Zjednoczonych. Ten historyk, dziennikarz i pisarz mieszka obecnie wraz z żoną i synami w Nowym meksyku. Napisał powieść „W królestwie lodu”, powieść o jednej z najbardziej dramatycznych, a zarazem najmniej znanych wypraw arktycznych.

fotblog2

Autor na początku skupia się na genezie powstania pomysłu na tak ryzykowną wyprawę. W swojej książce pokazuje, jak w XIX wieku rodzi się potęga dzisiejszej Ameryki i jak wielka jest ciekawość świata wśród ówczesnych ludzi. Prowadzi ona do poznawania miedzy innymi nieznanych lądów. Takim lądem jest w owym czasie biegun północny. Na ten biegun właśnie organizuje i sponsoruje wyprawę James Gordon Bennet. Ta znana w Ameryce postać prowadzi hulaszczy tryb życia i łaknie tylko rozgłosu. Duchem organizowanej wyprawy jest znany kartograf August Petermann. Jego teoria i wiedza na temat Arktyki nie pokrywają się jednak z rzeczywistością. August Petermann w swoich mapach naniósł wiele błędnych informacji, a nawet jeśli były właściwe, zawierały wiele nieścisłości.

fotblog3

Biegun północny, dotąd nieodkryty stał się celem i sensem życia dla wieluset osób. Ludzka ciekawość wciąż rosła i było wielu chętnych by podjąć to wyzwanie i dotrzeć do tego, jeszcze nie odkrytego miejsca. I tu właśnie rozpoczyna się właściwa historia.

Po wielu perypetiach trójmasztowy bark Jeanette w 1879 roku wypłynął z San Francisco. Trzydziesto-osobowa  załoga wraz z dowódcą George’m De Longiem wyruszyła w kierunku bieguna północnego. Postać dowódcy jest mi bardzo bliska. Swoją załogę traktował z szacunkiem, bo wiedział, że to dzielni, odważni ludzie. Ruszając z portu nie zdawali sobie sprawy ile hartu ducha będą musieli okazać, by sprostać morderczemu wyzwaniu.

fotblog4

Rejs Jeanette ma tragiczny finał. Statek zostaje zmiażdżony przez lód, a załoga ratuje się ucieczką na krę i jest zmuszona do tułaczki po niekończącym się lodzie. Codzienna walka o życie, o to by dotrzeć do Syberii. Setki mil marszu po lodzie. Głód i bycie razem by przetrwać – budzą mój wielki podziw i szacunek.

Trudno mi było oderwać się od czytanych stron.

fotblog5

Książkę tę można nazwać dokumentalno-historyczną, ze względu na ogromną ilość materiałów źródłowych i wielką rzetelność, a wręcz drobiazgowość w opisywaniu tych dramatycznych zdarzeń. Kilku uczestnikom tragicznego rejsu udało się przeżyć. Zachowały się także dzienniki wyprawy, pisane przez dowódcę Georga De Longa. Również żyjąca żona De Longa, Emma, Dołączyła różne materiały męża i listy pisane do niego przez siebie.

Przy takiej ilości informacji „z pierwszej ręki” historyk Hampton Sides czuł się jak ryba w wodzie. Tylko pisać i pisać. Tak powstała ta . No poły dokument, na poły mrożący krew w żyłach horror.

fotblog6

Zachęcam do przeczytania. Literatura faktu połączona z dotarciem do najgłębszych zakamarków duszy człowieka. I ciągłe pytanie: poddadzą się czy będą walczyli do końca? Doprawdy, po przeczytaniu, trudno wrócić do rzeczywistości.

Zapraszam do wysłuchania recenzji i fragmentu książki Hamptona Sides’a pt. „W królestwie lodu”.