Recenzje - powieści obyczajowe

„Szklany klosz” Sylvia Plath – recenzja

fot

  • Tytuł: Szklany klosz
  • Autor: Sylvia Plath
  • Wyd. Zysk i S-ka 1995
  • Stron: 256

Dzisiaj chciałabym Wam krótko opowiedzieć o książce, którą określa się mianem legendy. Krótko, bo gdybym chciał dogłębnie zanalizować opisaną historię, wszystkie ukryte znaczenia, metafory, symbolikę, mogłabym pewnie napisać kolejną książkę.

Jest to z pewnością pozycja z najwyższej półki klasyki literatury. Do głębi wstrząsająca, zwłaszcza gdy zna się tragiczne losy autorki i rozumie paralelę między nią, a główną bohaterką. Genialne studium psychologiczne jednostki. Dzisiaj opowiem Wam o „Szklanym kloszu” Sylvii Plath.

fotblog1

Bohaterką powieści jest młoda, 19-letnia Esther Greenwood. Podczas studiów w college’u zostaje laureatką konkursu literackiego zorganizowanego przez magazyn dla pań. W nagrodę, wraz z jedenastoma innymi dziewczynami przyjeżdża na miesiąc do Nowego Jorku by podjąć pracę w redakcji magazynu. Dziewczyny są rozpieszczane – mają opłacone wejścia na imprezy, do teatrów i na pokazy mody. Dostają prezenty, spotykają znane osobistości. Jednak Esther nie może się tam odnaleźć.

cytat1Zaprzyjaźnia się z Doreen – dziewczyną bogatą i lubiącą łamać konwenanse. To z nią wymyka się na randki i spotyka często niebezpiecznych chłopców. Jednak tylko Doreen bawi się dobrze. Esther często wraca sama do domu, czuje się niezrozumiana, wyobcowana, inna.

cytat2Uświadamia sobie, że pisanie i praca w gazecie wcale nie są jej marzeniem. Nie jest pewna, co chce w życiu robić, czym się zajmować. Nie wie, gdzie jest jej miejsce. Budzi się w niej wiele kompleksów. Wyolbrzymia swoje niedociągnięcia. Czuje się całkowicie i bezgranicznie niekompetentna.

fotblog2Dotychczas miała się dobrze uczyć, a osiągnięcia na uczelni miały zaprocentować ciekawą, opłacalną pracą. Tymczasem nauka dobiega końca, a dziewczyna nie wie co dalej. Traci poczucie sensu. Jej zagubienie doskonale obrazuje drzewo figowe, które bohaterka widzi oczyma wyobraźni. Jest ono metaforą jej życia. Każda figa rosnąca na gałęzi to symbol jakiejś szansy – trzeba tylko dokonać wyboru, wyciągnąć po owoc rękę, zerwać go i pójść jedną z dróg. jednak Esther pozostaje bez ruchu, paraliżuje ją strach, że wybierając jedną z fig, rezygnuje z pozostałych. Boi się, że dokona złego wyboru. W końcu figi usychają i spadają z drzewa, a bohaterka zostaje z pustymi rękoma.

cytat4

Depresja, zagubienie, poczucie osamotnienia pogłębiają się. Esther zaczyna myśleć o samobójstwie, a w końcu trafia do szpitala psychiatrycznego.

fotblog4

Powieść „Szklany klosz” jest bardzo konkretnie umiejscowiona w czasie i miejscu. Na pierwszych stronach książki, bohaterka mocno przeżywa skazanie małżeństwa Rosenbergów na śmierć. Miało to miejsce w 1951 roku. Autorka pokazuje też obraz Ameryki lat 50-tych. Zwraca uwagę na pozycję kobiety w społeczeństwie, jej możliwości realizacji zawodowej, relacje z mężczyznami. Podkreśla emancypację kobiet i ustami Esther buntuje się przeciwko tradycyjnemu ich wizerunkowi.

cytat3

Esther nie chce wychodzić za mąż, prowadzić domu, mieć dzieci. Czuje presje ze strony otoczenia, aby sprostać oczekiwaniom innych. Toczy się w  niej silny wewnętrzny konflikt. Z jednej strony chciałaby znaleźć swoje miejsce w życiu, spełnić pokładane w niej nadzieje. Z drugiej strony wszystko jej każe żyć inaczej.

W „Szklanym kloszu” znajdziemy mnóstwo wątków autobiograficznych. Bohaterka, podobnie jak Sylvia Plath, cierpi na depresję, ma myśli samobójcze, w końcu próbuje się zabić. Jest osobą nadwrażliwą, widzącą wszystko zbyt wyraźnie, w przejaskrawionych kolorach. W czasach w których przyszło jej żyć, nie umiano jeszcze leczyć i pomagać osobom nerwowo chorym. Najpopularniejszą formą terapii były elektrowstrząsy. Ból i niezrozumienie ze strony otoczenia potęgowały jeszcze stan choroby.

fotblog5Sylvia Plath popełniła samobójstwo miesiąc po napisaniu „Szklanego klosza”. Ostatni moment gdy widzimy Esther Greenwood, to chwila, gdy wchodzi na salę, gdzie zebrało się gremium lekarzy, którzy mają podjąć decycję, czy dziewczyna może wrócić do domu,a  terapia zakończyła się sukcesem. Czy opisując tą scenę, autorka miała nadzieję, że uda jej się wyjść z choroby i odnaleźć jeszcze światełko w tunelu?

Książka ciężka i trudna, ale aż do bólu prawdziwa. Napisana pięknym językiem. Pochłania czytelnika, wstrząsa, porusza najgłębsze emocje. Polecam!

cytat 5

Zapraszam na wysłuchanie recenzji oraz fragmentu powieści Sylvii Plath „Szklany klosz”.