Wydarzenia

Biblioteka Kórnicka

fotblog2

Cześć! Chciałabym dzisiaj zabrać Was w wyjątkowe miejsce. Jest to przepiękne miasteczko leżące 20 km od Poznania o nazwie . Na jego terenie znajduje się niezwykły zamek należący do elity zabytków – klasy I. W stylu neogotyckim, otoczony fosą, skrywa prawdziwe skarby.

fotblog3

To właśnie tu  w 1826 roku hrabia Adam Tytus Działyński stworzył jedną z najbardziej znanych polskich bibliotek. Zgromadził tu dyplomy, rękopisy – najstarszy datowany jest na IX wiek – listy królów i wieszczów, ok. 30 tysięcy starodruków, tysiące grafik, ex-librisów i starych fotografii.  Wyjątkowym okazem są młodzieńcze zapisy Napoleona Bonapartego.

fotblog6

w ogóle był postacią nietuzinkową. Osobą, którą z pewnością polubiłabym od pierwszego wejrzenia, ponieważ łączyłaby nas wspólna pasja – hrabia był wielkim, namiętnym, nieuleczalnym miłośnikiem książek. Podobno obudzony w środku nocy potrafił rozpoznać wiek wyłącznie po jej zapachu. Był człowiekiem światłym i postępowym. Kształcił się w Berlinie, Paryżu i Pradze. Jego miłość do książek zaczęła się od porządkowania rodzinnego archiwum w Konarzewie. Później wiele podróżował i nawiązywał liczne kontakty z antykwariuszami w niemal całej Europie. W ten sposób biblioteka wzbogacała się o unikalne dzieła i manuskrypty. Dzisiaj część z nich możemy obejrzeć zabezpieczone w szklanych gablotach na zamku w Kórniku. Księgi robią na prawdę ogromne wrażenie. Konserwatorzy wykonali tu kawał dobrej i trudnej pracy.

fotblog7

Muszę też koniecznie wspomnieć o parku, który otacza zamek. Arboretum pełne jest rzadkich odmian drzew i krzewów. największe wrażenie robi na początku lata, gdy kwitną magnolie i rododendrony. Wtedy też odwiedza je najwięcej turystów.

Na koniec krótka anegdota dotycząca hrabiego Tytusa. Jadwiga Zamoyska – jego córka, wspomina zdarzenie z lat 30-tych XIX wieku, gdy Działyńscy zmagali się z trudną sytuacją materialną. Któregoś dnia pani Działyńska wysłała męża po zakupy. Tymczasem hrabia wrócił do domu z cennym starodrukiem w ręku. Na pełne wyrzutu spojrzenie małżonki zawołał: „Ależ Celinko, to biały kruk!” Pani Działyńska zaś z ciężkim westchnieniem odpowiedziała, że wolałaby raczej białą gęś niż białego kruka.  🙂

fotblog5

fotblog4

Tytus Działyński i jego liczne zasługi zostały docenione przez społeczeństwo i w 2002 roku przed zamkiem w Kórniku stanął pomnik hrabiego dłuta Józefa Kopczyńskiego. Oczywiście nie omieszkałam zrobić z nim sobie pamiątkowego zdjęcia.

fotblog1

Jeżeli jeszcze nie byliście w Kórniku, polecam Wam ogromnie wycieczkę w tamte strony. Zapraszam też do obejrzenia filmiku, na którym uwieczniłam malutką część zbiorów hrabiego, które zostały pokazane w galerii zamkowej.