Recenzje - reportaże, felietony

„Zdrada. Kryzys w Kościele katolickim” – recenzja

fotblog1

  • Tytuł: Zdrada. Kryzys w Kościele katolickim
  • Autor: praca zbiorowa
  • Wyd. Harper Collins 2016
  • Stron 409

spotgraf

pt. „Zdrada. Kryzys w Kościele katolickim” to wstrząsająca i niezwykle trudna lektura.  Oparta jest ona na śledztwie specjalnej grupy reporterów gazety Boston Globe, którzy w 2002 roku ujawnili szokującą prawdę dotyczącą działań wewnętrznych Kościoła oraz problemu, który od wielu lat był przez Kościół ukrywany i tuszowany. – bo tak  nazywała się ta grupa dziennikarzy śledczych, swoją pracę rozpoczęła od szczegółowego badania historii księdza Geoghana oskarżonego o młodych chłopców. W wyniku przeprowadzonego dochodzenia ujawniono, że podczas swojej 30-letniej działalności w bostońskich parafiach, ksiądz molestował i zgwałcił ponad 130 dzieci. Ta potworna historia księdza-pedofila okazała się nie być odosobnionym przypadkiem, a wręcz przeciwnie – wierzchołkiem góry lodowej. Odkryto, że wśród księży problem molestowania seksualnego chłopców jest bardzo częsty. Stworzono nawet nowe pojęcie: „efebofilia”, oznaczające skłonność do wykorzystywania seksualnego nastolatków w okresie dojrzewania – w odróżnieniu od pedofilii, gdzie ofiarami gwałtów są malutkie dzieci.

fotblog2

obejmujący parafie mieli ogromny autorytet i otoczeni byli wielkim szacunkiem lokalnej społeczności. Uważani za osoby o idealnej reputacji, zaufane, odpowiedzialne, niemal święte. Zaangażowanie duchownych w pomoc biedniejszym rodzinom, częste kontakty z dziećmi, wspólna nauka, zabawa, wyjazdy – nie budziły u nikogo żadnych zastrzeżeń ani obaw. Wręcz przeciwnie – matki samotnie wychowujące swoje dzieci, z chęcią i wdzięcznością przyjmowały pomoc księdza, który był przecież przyjacielem domu. Postrzegały go jako doskonały wzór dla dorastających synów.

Tymczasem, za zamkniętymi drzwiami rozgrywały się prawdziwe dramaty, których ofiarami stawali się najczęściej nastoletni chłopcy. Wstyd i trauma dzieci była później tak wielka, że zazwyczaj nie przyznawały się rodzicom do tego, co ich spotkało. Śledztwo dziennikarzy Boston Globe i nagłośnienie problemu wykorzystywania seksualnego dzieci przez osoby duchowne spowodowało, że ofiary gwałtów zaczęły się ujawniać. Po wielu latach, już jako osoby dorosłe, przyznawały przed sobą i całym światem, co ich spotkało oraz walczyły o odszkodowania.

fotblog3

W książce znajdziemy szczegółowe opisy, w jaki sposób księża zdobywali zaufanie nastolatków, a następnie jak ich molestowali i wykorzystywali. Te doświadczenia pozostawiały u dzieci ślad na całe życie. Zawsze żywe było poczucie ogromnej krzywdy i zdrady ze strony osoby, która z powołania i pełnionej funkcji powinna być opoką.

Opisy wykorzystywania dzieci – jak i cała książka – napisane są bardzo szczerym, prostym, dosłownym językiem. Mnóstwo faktów, statystyk, liczb – które przerażają. Konkretne przykłady księży-pedofilii, poparte ich pełnymi danymi, zarysem życia, zdjęciami. W tym wszystkim tragedie dzieci – ich krzyk, ból i potworny wstyd. Prawda dla zwykłego człowieka trudna do ogarnięcia.

Śledztwo dziennikarzy z Boston Globe wywołuje ogromny skandal, którego wynikiem jest kryzys w Kościele katolickim – nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Przypadki molestowania chłopców przez księżyc ujawniono też w Irlandii, Meksyku, Austrii, Francji, Chile i Australii. Polskę w tej niechlubnej liście reprezentuje arcybiskup Juliusz Paetz z Poznania, który żywił szczególną sympatię dla młodych kleryków z seminarium.

fotblog4

Jednak przestępstwa na tle seksualnym dokonywane przez duchownych to tylko jedna strona śledztwa reporterów z bostońskiej gazety. Druga rzecz, niemal tak samo bulwersująca i przerażająca, to fakt w jaki sposób Kościół radził  sobie ze zgłaszanymi przypadkami gwałtów. Jak reagował na głosy zrozpaczonych rodziców, którzy dowiedzieli się jaka krzywda spotkała ich dzieci. Co czekało księży oskarżonych o molestowanie chłopców? Czy gwałciciele byli leczeni, redukowani do stanu świeckiego i wykluczeni z Kościoła? Czy w końcu przestępstwa były zgłaszane na policję, a w wyniku dochodzenia pedofile trafiali do więzienia i bezwzględnie uniemożliwiano im dalszy kontakt z dziećmi?

Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedzi w książce. Odpowiedzi, które wstrząsają ogromem obłudy, brakiem empatii, zrozumienia i zwykłego ludzkiego współczucia ze strony instytucji, która powstała by krzewić miłość, wiarę i nadzieję. By stanowić wzór prawego życia zgodnego z boskimi przykazaniami.

Tak jak napisałam na początku, książka jest niezwykle trudna. Problem pedofilii sam w sobie jest dla mnie odrażający. Fakt, że przestępstw dopuszczały się osoby duchowne – tym bardziej szokuje. Suchy, rzeczowy, reporterski ton narracji tylko potęguje ogrom bólu i cierpienia, który aż przelewa się przez strony ksiązki. Jest to jednak obowiązkowa lektura dla każdego. Skłania do głębokich przemyśleń i próby wyciągnięcia wniosków z opisanych tu dramatycznych zdarzeń. Nie można – nie wolno zostać na nie obojętnym.

Należy też bezwzględnie oddać hołd dziennikarzom, którzy z olbrzymią determinacją prowadzili rzetelne, odpowiedzialne śledztwo. Dążyli do odkrycia prawdy bez względu na wszystko. Zdawali sobie sprawę, że artykuły zatrzęsą Kościołem w posadach, wybuchnie wielki skandal, a wierni zaczną wątpić w nieskazitelność instytucji kościelnej. Mimo to, dziennikarze stanęli po stronie ofiar i pomogli im rozliczyć się z przeszłością. Na kanwie reporterskiego śledztwa powstał głośny film pt. „Spotlight” z genialną obsadą aktorską. W 2016 roku został on nagrodzony dwoma Oscarami w kategoriach: za najlepszy film i za najlepszy scenariusz.

Podsumowując, książkę „Zdrada. Kryzys w Kościele katolickim” polecam ogromnie. Na prawdę warto ją znać.  Zapraszam Was do wysłuchania recenzji i fragmentu książki.

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu Harper Collins!