Recenzje - literatura akcji

„Uwikłani” Marcina Ogdowskiego – recenzja

fotblog1

Cześć kochani! Ostatnio były piękne, ciepłe, słoneczne dni. Dlatego książkę o której Wam dzisiaj opowiem, czytałam głównie w ogrodzie. Gdy chwilami unosiłam wzrok znad stronic powieści, uderzał mnie kontrast dwóch światów – tego opisywanego w książce i realnego, w którym ja żyję …

„Uwikłani” Marcina Ogdowskiego to wypełniona hukiem spadających bomb, eksplodujących granatów i gwizdem nadlatujących pocisków. Przenosi nas w sam środek wojny, która rozgrywa się na Ukrainie – czyli całkiem blisko naszych granic.

fotblog2

Autor jest korespondentem wojennym. W trakcie swoich niebezpiecznych i trudnych wypraw, był świadkiem wojennej rzeczywistości, a książkę oparł na swoich spostrzeżeniach i doświadczeniach. Jest to więc najbardziej prawdziwy i obiektywny obraz dramatycznych losów ludzi podczas wojennej zawieruchy.

To trudna lektura. Przynajmniej dla mnie. Tak ciężko mi zrozumieć bezgraniczne okrucieństwo ludzi wobec siebie, żądzę zabijania, poniżania, odarcia drugiego człowieka z jego godności i pozbawienie go jakichkolwiek praw. Opisy okrutnego traktowania jeńców i  ich egzekucji, obrazy pól bitewnych i walk, krzyki rannych, jęki umierających, domy w gruzach i płonące lasy – to wszystko przeraża do granic. A świadomość, że Marcin Ogdowski oparł tło powieści na faktach – wstrząsa do głębi.

fotblog4

Bohaterami książki jest czwórka przyjaciół o polskich korzeniach. Los rzucił ich w wir ukraińskiej wojny, ale znaleźli się w różnych miejscach i po różnych stronach barykady. Michał Domański jest dowódcą ukraińskiego batalionu. Silny, odpowiedzialny i zdecydowany, staje się świadkiem masakry swoich żołnierzy, a potem trafia do niewoli. Piotr Mazur jest ochroniarzem premiera Donieckiej Republiki Ludowej – Wiktora Komarowa. Dużo widzi, jeszcze więcej się domyśla. Marek Wojciechowski to dziennikarz i korespondent wojenny. Stara się przede wszystkim obiektywnie i rzetelnie opisywać sytuację wojenną – na co często przełożeni mu nie pozwalają. I Daria Iwaszko, Rosjanka polskiego pochodzenia, dziennikarka. Sporo łączy ją z Markiem, a jej obecny chłopak to wysoko postawiony i niezwykle groźny Siergiej Kłuszyn. Całą czwórkę łączy wspólna przeszłość. Poznali się w Afganistanie. Tam też zostali ranni, gdy pojazd którym podróżowali, wjechał na minę. Teraz znowu przychodzi im się zmierzyć z koszmarem konfliktu wojennego.

Książka napisana jest bardzo przystępnie, powiedziałabym nawet, że filmowo, bo czytając, ma się wrażenie, jakby oglądało się poszczególne sceny. To zdecydowanie kino akcji – dużo się dzieje.

fotblog3

Fabuła wciąga i choć opisana historia ma tak dużą wagę, że chwilami czytelnikowi trudno ją udźwignąć, nie sposób się od niej oderwać. Wstrząsa, dotyka głębokich emocji. Wątek fabularny jest rozbudowany, natomiast całe tło i opisana rzeczywistość konfliktu na Ukrainie pokazuje, co na prawdę tam się rozgrywa.

Podnoszę wzrok znad książki. Cisza, śpiewają ptaki, przez liście drzew prześwieca słońce, za plecami mam ściany swojego domu. Prawdziwy raj, aż trudno uwierzyć, że tak niedaleko trwa prawdziwe piekło. Dziewczyna w niebieskiej sukience – może podobna do mnie, chowa się w lesie przed nadchodzącym wojskiem, widzi masową egzekucję żołnierzy, potem jeden z gwardzistów próbuje ją zgwałcić, a gdy ucieka, inny strzela jej w plecy. Dziewczyna ginie …

Bezimienni ludzie, cywile, żołnierze – nic nie znaczą w tej wojnie, ich życia zdają się bez wartości. Na najwyższych szczeblach władzy zapadają kluczowe decyzje – poza kulisowe układy, umowy, machlojki, manipulacje – to tu rozdaje się karty. Intrygi i korupcja są na porządku dziennym. Nie wiadomo komu wierzyć, komu ufać. Nie istnieją prawa, których nie da się złamać. Skala hipokryzji i okrucieństwa jest tak wielka, że aż trudno w nią uwierzyć. Wojna ma przynieść zyski – bez względu na to ile ofiar pochłonie.

fotblog5

„Na wojnie zawsze wygrywa pieniądz” – mówi jeden z bohaterów „Uwikłanych” i to jest przerażająca prawda.

Książkę „Uwikłani” Marcina Ogdowskiego ogromnie polecam – trudna, ale prawdziwa i skłaniająca do przemyśleń. Pozostaje w człowieku na długo.

Zapraszam Was teraz do wysłuchania recenzji i fragmentu książki „Uwikłani”, w którym pokazany jest przerażający obraz bitewnego pola.